sobota, 8 czerwca 2013

z serii: perfekcyjna Pani domu ... :)

no tak - dzisiaj trochę z innej beczki:)
brak słońca wpływa nie tylko na nastrój, przyrodę, bezsens życia, brak spacerów, smutek, szarość....ale również i na robienie prania:)
zimą trudno dobrze dosuszyć pranie...wiem, taki prozaiczny temat, ale już moje dwie pary ukochanych spodni - BRZYDKO pachną:( taką wilgocią?! stęchlizną?! bezsens - bo pleśni nie mamy;/ no ale to niestety właśnie zła cyrkulacja powietrza w procesie suszenia!
czytałam, odpleśniałam pralkę, płukałam, suszyłam na szybko....
ale i tak zawsze go czułam...brrrrr ochydny zapach wilgoci;/
TEN ZAPACH TO BYŁA ZMORA MOICH OSTATNICH TYGODNI!
wujek google podsuwał wiele pomysłów....
zaczełam od 1 i od razu mi się udało!!!!
tak więc, drogie Panie co mają wspólnego ze sobą SODA OCZYSZCZONA I TABLETKI NA GARDŁO SEPTOLETE?! 
- soda - wiadomo - przydaje się w każdej dziedzinie życia!
- tabletki na gardło?! no sory...odpowiedz jest prosta - w razie bólu gardła:)

a w połączeniu?!

idealnie działająca mikstura na wszelakie zapachy:D
rozpuściłam listek tabletek w gorącej wodzie, dosypałam trochę sody i zamoczyłam DELIKWENTA na całą noc:)
substancja czynna tych tabletek - chlorek benzalkonium usuwa te zapachowe ZŁO

- rano sruuuuu do pralki - musiało niestety się odbyć podwójne płukanie....no i cały dzień na słoneczko:)
po zapachu nie ma śladu...no moze tylko pachnie Silan i Magnolie!
naprawdę jestem bardzzzzooooo zadowolona!!!!
w końcu tabletki kosztują mniej nić nowe spodnie:)

Pozdrawiam WAS Perfekcyjna Pani Domu S.:)

ps. odwyk kosmetyczny idzie całkowicie idealnie:) jeszcze nic nie kupiłam!!!!

1 komentarz: