poniedziałek, 2 czerwca 2014

Maj - bye bye :)

Jak postanowiłam - tak maj bez zakupów przeżyłam :)
torba z pustymi opakowaniami jest przepełniona, a w szafkach jakby trochę przejaśniało:)
za to najlepiej wygląda stan mojego konta -  oszczędności zostaną przeznaczone na wakacje;]
serio potrzebny był mi odwyk kosmetyczny, a jeszcze nie powiedziałam STOP :) wczoraj jednak nie rzuciłam sie w Silesii na TBS czy Rossmana:) było spokojnie i niech tak zostanie! narazie wszystko mam...także spóbuję jeszcze omijać sklepy z daleka:)
przez cały miesiąc kupiłam tylko płyn do Higieny Intymnej z Ziaji i tonik oczyszczający z Loreala:) bo akurat nie miałam tych rzeczy w zapasie:)
także jestem z siebie dumna:)
Miłego dnia życzę 
S.

sobota, 3 maja 2014

Kwietniowe grzechy...

nie no nie do końca jednak grzechy...niektóre rzeczy dostałam od Zajączka:) ale bądź co bądź...przesadziłam w kwietniu z tym pocieszaniem się...muszę przyznać, że jednak uzależniona od kupowania kosmetyków;/

oto niespodzianki od Pana Zająca W.


a dokładnie, kupił wszystko zgodnie z instrukcją:D niczego nie pomylił:



-  żele pod prysznic Balea : Mango - Mambo, Melon - Tango i Alvedre - cytrynowe ciastko - wszystkie pachną obłędnieQ!!!!
- włosowo: Szampon i Odżywka z Balea do włosów długich, Szampon zielone jabłko Balea - seria limirowana, suchy szampon Balea :)
- kremy Balea - na dzień i na noc z glikolem i witaminą C - jeszcze nie próbowałam, ale jestem ich strasznie ciekawa:)
- moje ulubione antyperspiranty Balea :) zapas...do następnej wizyty ;]

oprócz tego przywiózł także smarowidła Szymusiowi, mam nadzieję, ze nie będzie na nie uczulony:)

no i moje takie małe grzeszki pocieszeniowe...pewnie coś bym tam jeszcze znalazła...


obniżka "oczowa" w Rossmanie...skromnie jak widać:) tusz z Lovely i odżywka z Eveline:) - rozgrzeszona:)


zakupy w naturze przed sławnymi promocjami:)
- rozświetlacz z Catrice, tusz z essence, kredka jumbo z essence i cienie do brwi z Catrice:) muszę przyznać że udane zakupy...wszystko jak najbardziej mi się sprawdza! więc jestem rozgrzeszona:)


-Płukanka malinowa z Yves Rocher - jak dla mnie najlepsza:) plus gratis Szampon do włosów kręconych:) no i krem ujędrniający z nivea...za 13 zł...rozgrzeszam się sama:D

ogłaszam wszem i wobec...w maju przechodzę na detox...zakupowy!
muszę oszczędzać na wakacje! tyle w temacie...półki się uginają...żeli pod prysznic mam na 3 lata...koniec...w skrajnym wypadku mogę coś zakupić...w sensie płatki kosmetyczne:)

Pozdrawiam deszczowo...A...

ps..mogłoby te słońce wyjść...no....moje biedne dzieci muszą dzisiaj występować...zmarzną:(




piątek, 2 maja 2014

instagramowo...



już bardzo dawno nie dodawałam swoim instagramowych migawek życiowych...wstyd się przyznać, rozpoczął się maj...więc...trochę czasu od ostatniego takiego posta już minęło:)

- nowy wosk YC... taki na pocieszenie wyjazdowe W:(
- Leczą drukarki w Katowicach ;] 
- EURObus...dowiózł W. do DE ...
- Sałatka owocowa w przedszkolu
- Nasze poświąteczne odchudzanie w Grycanie:)
- dworzec autobusowy....nienawidze tych chwil :(


- album na Szymusiowe sesje zdjęciowe :)
- bukiecik ogrodowy for Me:)
- owocowe szaleństwo w przedszkolu
- 250 krokusów na zajęcia matematyczne w p-lu
- kjólik:)
- grzech w Body Shopie:)
- kwiatki, kwiatki, kwiatki - papierowe, ogrodowe i pierwsze konwalie od W.


- szampan Szymusiowo - chrzcinowy
- nowa pościel fioletowa:)
- babeczkowy zeszyt biedronkowy:)
- pech laminarkowy...
- Ladies Night...ech wzruszająca historia:)
- tatuaż biedronkowy
- dzień kobiet...
- aaaaaaaaaaaaaaaaa no i walentynkowe tulipany Wojciechowe:)

Pozdrawiam wspominkowo...
A.



Chwalipięta ze mnie ...

Postanowiłam przedstawić najsłodszego faceta pod słońcem...może jego mama mnie nie "zabije" ;] 

oto królewicz Szymuś :)


osobisty słodziaczek cioci Asi :*:*:*:*:*:*


swoją drogą Jego mama - Stokrotka D. w czasie ciąży dobrze się konserwowała i teraz cieszy się brakiem rozstępów i cellulitu :) prosimy o dobre rady :)

Pozdrawiamy majówkowo :*:*




środa, 23 kwietnia 2014

Suplement diety MAGNOLIA :)

Dzięki uprzejmości portalu http://samplecity.pl/ otrzymałam do testowania suplement diety MAGNOLIA filmy Salus Natura. Tabletki trafiły do mnie w idealnym momencie....czas wczesnej wiosny zazwyczaj jest dla mnie dość ciężki. Nawarstwienie obowiązków w pracy, kłopotów z koncentracją, dodatkowych konkursów, stresów, jakiś tam osobiste smuteczki powodują pogorszenie mojego samopoczucia. Z zasady nie wierzę w takie tam środki, które można kupić bez recepty - wiadomo ilość przetestowanych przeze mnie środków na odchudzanie można liczyć w setkach:) no ale "prezentów" się nie odmawia...niczego nie traciłam próbując tego środka a czy coś zyskałam dowiecie się poniżej...
oto suplement...
Suplement diety MAGNOLIA jest to preparat przeznaczony dla osób pracujących w stresie, ciągłym napięciu, prowadzących nerwowy tryb życia. Systematycznie używanie poprawia naturalny i zdrowy sen  /czyli tabletki idealnie przeznaczone dla mnie/
Wyciąg z magnolii posiada szerokie spektrum działań: relaksacyjne, rozlużniające, przeciwstresowe, łagodzące podrażnienia oraz nerwowośc, łagodzące frustracje
Poleca się jego stosowanie w stanach: problemów emocjonalnych, utraty energii, napięcia mięśni, kłopotów ze snem, dolegliwości kobiecych

opakowanie:



 skład:

 
 pastylki:

zawartość opakowania: 30 tabletek
producent pisze, że wystarczy jedna kapsułka dziennie żeby poprawiło nam się sampoczucie i wróciła energia:)

Już po paru dniach stosowania tych tabletek, można powiedzieć, że POWRÓCIŁAM DO ŚWIATA ŻYWYCH...przedtem od razy po pracy wchodziłam do łóżka, no a teraz...mam siłę na przyjemności:)
na pewno lepiej śpię - głębokim snem, nie budzę się w nocy z lękami, że czegoś tam nie zrobiłam i szefowa mnie ściga...dlatego wysypiając się mam więcej energii! nie denerwują mnie byle bzdety...więc przestałam mieć przezwisko chodzący w PMS. Zatem widząc wreszcie świat w KOLORACH a nie tylko szarościach poleciłam MAGNOLIĘ koleżance, która również jest z niego zadowolona! na pewno na stałe zagości na mojej półce w okresie przesilenia wiosennego i szarugi jesiennej...bo wtedy naprawdę trudno ze mną wytrzymać!!!!!

PO - LE - CAM !!!!!

pozdrawiam

i dziękuję, za możliwość przetesowania tabletek:)



niedziela, 20 kwietnia 2014

Alleluja:)


Wesołego zająca, co śmieje się bez końca. Szczerbatego barana, co beczy od rana. Radości bez liku, pisanek w koszyku. I wielkiego lania w Dniu Mokrego Ubrania
życzą A&D:)

poniedziałek, 31 marca 2014

zaszalałam...

tia, sprzedawcy wiedzą, kiedy wysyłać stokrotce zachęcająco - promocyjne maile:) spadek energii plus jakaś tam chandra spowodowały, że paroma kliknięciami pozbyłam się paru tam "złotych" heh
oto moje zakupowe zwiastuny wiosny:) 

Yves Rocher...zaproponowali mi - darmową dostawę i 50 zł od sumy 159....ech...:) oczywiście darmowe produkty były moim celem...


- Balsam do ust malinowy - 9,90 zł - 4,76 zł
- Eliksir Roll - on pod oczy 73 zł - 33, 77 zł 
- Serum zwężające pory - 72 zł - 33,77 zł 
- Krem do mycia twarzy - 33 zł - 22, 75 zł



- Peeling z pestkami moreli
- Odżywka odbudowywująca do włosów suchych
- Szampon odbudowywujący 
za te trzy rzeczy zapłaciłam 23 zł + torba ekologiczna zielona:)


no i upragnione darmoszki - Serum do pielęgnacji biustu - wartość 89 zł, woda toaletowa Naturelle - wartość 125 :)
za całe zakupy zapłaciłam 110 zł:) chyba się opłacało...cała skrzynka kosmetyków poprawia humor :) Najbardziej jestem ciekawa serum zwężającego pory...to mój odwieczny problem, dlatego chwytam się każdego nowego sposobu...:)

TBS - mój drugi grzech ciężki...chciałam wejść kupić coś z czekoladą...bo wszystkie poprawiacze humoru czekoladowe już mi się skończyły...jednak te wszystkie owocowe zapachy tak kusiły....że ULEGŁAM IM....w końcu na wiosnę wszyscy się odchudzają:D zatem...
oto mój owocowy zawrót głowy


- peeling brzoskwiniowy - aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa wspaniały zapach:) - 40 % z fb - 40 zł / chciałam ulec jeszcze mgiełce...pewnie jeszcze ulegnę...:(
- sorbet MANGO - jakaś ich nowość...ma fajną konsystencję, szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej skóry, będzie idealny na lato...
- żel po prysznic GREJPFRUT - totalna eksplozja zapachu....nie mogłam go nie kupić! takiego orzeźwiającego zapachu dawno nie wąchałam!!!!!! 
sorbet + żel = 55 zł / w tym normalna cena sorbetu 49 zł i żelu  25 - to mnie tylko pociesza/

heh...teraz mam totalny zakaz zakupów, pocieszające jest to, że sporo zużyłam rzeczy, więc miałam miejsce w szafkach na nowe gadżety:)

Pozdrawiam wiosennie
S.